Grupa 1 SOSW w Świnoujściu

czwartek, 30 kwietnia 2020

DOMOWE SPA

WITAJCIE DZIEWCZĘTA 

Każda z nas potrzebuje chwili wytchnienia i relaksu.

Warto więc czasem  zrobić coś dla siebie i swojego ciała. Warto zafundować sobie od czasu do czasu wieczór, który  nas zrelaksuje, wprawi w dobre samopoczucie i dodatkowo upiększy. Jak to zrobić?

ZACZNIJ OD KĄPIELI, ABY SIĘ ODPRĘŻYĆ

Odprężająca, poprawiająca samopoczucie i rozluźniająca wszystkie mięśnie – taka powinna być  kąpiel we własnej wannie.  Pomoże Ci w tym dodanie do wanny płynu do kąpieli, olejku, lub soli do kąpieli w ulubionym przez ciebie zapachu. Zapachy cytrusowe znacznie poprawiają ogólny stan ducha, eukaliptus działa przeciwzapalnie, lawenda, drzewo sandałowe oraz waleriana są gwarancją dobrego snu, natomiast róża i wanilia ukoją Twoje zmysły. Niezależnie od tego, który zapach przypadnie Ci do gustu i spełni Twoje oczekiwania, jego działanie powinien wzmocnić balsam do ciała, którym rozpieścisz swoje ciało tuż po kąpieli.
Teraz czas na pielęgnację twarzy
Maseczka na twarz
Która z nas nie eksperymentowała z domowymi maseczkami? Nawet jeśli nie były to jakieś bardzo skomplikowane przepisy, to z pewnością większość z nas przynajmniej raz w życiu zafundowała sobie miksturę z ogórków albo miodu.

Domowe maseczki mają przewagę nad gotowymi produktami! Po pierwsze są zrobione wyłącznie z naturalnych składników - masz kontrolę nad tym, co do nich dodajesz. Po drugie są tanie - bo ile kosztują drożdże, jogurt czy siemię lniane? Domowe maseczki dobrze jest nakładać przynajmniej raz w tygodniu, najlepiej zamiennie - raz nawilżającą lub odżywczą, a raz oczyszczającą. 

Chcesz poznać najlepsze przepisy na maseczkę z drożdży, miodu, jajek czy awokado? Bardzo proszę:

Domowa maseczka na twarz z drożdży

Składniki:
  • 1/4 kostki świeżych drożdży
  • 1 łyżka ciepłego mleka
Wymieszaj składniki i powstałą mieszankę nałóż grubą warstwę na twarz. Po 20 minutach zmyj ją ciepłą wodą. Maseczka z drożdży przeznaczona jest przede wszystkim do skóry trądzikowej. Łagodzi podrażnienia, dobrze wpływa na blizny po trądziku.
Do tej podstawowej receptury możesz, w zależności od typu cery dodawać np. kroplę oliwy (jeśli masz skórę przesuszoną) albo sok z cytryny (gdy walczysz z przebarwieniami).
Maseczka łagodzi podrażnienia i stany zapalne, lekko osusza zmiany, oczyszcza z zanieczyszczeń, zmiękcza i wygładza skórę. Stosuj ją raz w tygodniu.

Domowa maseczka na twarz z jajka

Składniki:
  • 1 żółtko z kurzego jaja
Do przygotowania maseczki wystarczy tylko kurze żółtko. Należy nim posmarować twarz i po 20 minutach zmyć letnią wodą.
Maseczka z jajka regeneruje skórę, nawet tę podrażnioną i przesuszoną. Nienasycone kwasy tłuszczowe odżywiają skórę i leczą dolegliwości skórne, takie jak trądzik czy egzema. Znajdujące się w żółtku witaminy A, E, D oraz witaminy z grupy B, a także fosfor i potas intensywnie odżywiają skórę.

Domowa maseczka na twarz z kawy

Maseczka z kawy usuwa cienie pod oczami, oznaki zmęczenia i napina skórę. Robimy ją ze zużytych fusów kawy kofeinowej. Możemy dodać do niej mleko (będzie bardziej odżywcza), brązowy cukier (zadziała jak peeling) lub sok z cytryny (rozjaśni przebarwienia).

Domowa maseczka na twarz z miodu

Składniki:
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki ciepłego mleka
Ta maseczka, jest kolejnym dowodem, że najprostsze połączenia są najlepsze. Przygotowaną mieszankę nałóż na twarz. Po upływie 20-30 minut zmyj ją letnią wodą. Miód łagodzi podrażnienia, nawilża oraz utrzymuje poziom wilgotności przez cały dzień. Miód ma również działanie odkażające.

Domowa maseczka na twarz z awokado

Składniki:
  • 1/2 awokado
  • 20 gramów płatków owsianych (2 łyżki)
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
Połówkę awokado zmiażdż za pomocą widelca i wymieszaj z pozostałymi składnikami. Powstają papkę nałóż na twarz, po 20 minutach zmyj ją letnia wodą i nałóż ulubiony krem do twarzy. Maseczka nawilży cerę, złagodzi podrażnienia i usunie martwy naskórek.

Domowa maseczka na twarz z siemienia lnianego

Składniki:
  • 2 łyżki świeżo zmielonego siemienia lnianego
  • 1/4 szklanki gorącej wody
Zmielone siemię lniane zalej gorącą wodą i odstaw na kilkanaście minut. Taką mieszankę nałóż na twarz na 15 minut. Taka maseczka zregeneruje wysuszony naskórek, dzięki dużej zawartości witaminy E.
instrukcja jak nakładać maseczkę


To chyba wszystko w temacie domowego SPA. Mam nadzieję, że dzisiejsze informacje zachęcą Was do zadbania o kondycję skóry twarzy, która po zimie potrzebuje odżywienia.

A.G.

o 12:00 2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

środa, 29 kwietnia 2020

ŚWIĘTO KONSTYTUCJI 3 MAJA



Święto Konstytucji 3 Maja obchodzimy w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja w 1791 roku. Ustawa ta regulowała ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Powszechnie przyjmuje się, że Konstytucja 3 Maja była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.) nowoczesną, spisaną konstytucją. Konstytucja ta została uchwalona przez Sejm Czteroletni, który został zwołany w październiku 1788.

Święto Konstytucji 3 Maja w Polsce obchodzone było od 1919 roku, jednak w okresie PRL-u zostało zniesione przez władzę komunistyczną. Dopiero w 1990 roku, po upadku komunizmu w Polsce zostało znów przywrócone. 

3 maja jest to także dzień wolny od pracy. Uchwalenie Konstytucji 3 Maja zazwyczaj świętowane jest poprzez różnego typu parady, marsze, zawody sportowe i pikniki rodzinne. Z okazji święta organizowane są liczne pochody trzeciomajowe w różnych miastach w Polsce. Odbywają się także oficjalne uroczystości, głównie o charakterze wojskowym,  w których biorą udział najwyżsi przedstawiciele władzy państwowej.

POWTÓRKA Z HISTORII

3 maja 1791 r uchwalona została ustawa rządowa, która przeszła do historii jako Konstytucja 3 Maja.
Autorami i zwolennikami konstytucji byli: Stanisław August Poniatowski (ostatni król Polski ), Hugo Kołłątaj (podkanclerzy koronny), Ignacy Potocki (marszałek wielki litewski), Stanisław Staszic, Stanisław Małachowski (marszałek Sejmu Wielkiego).

Najważniejsze zapisy w konstytucji:

1. Ustanowienie trójpodziału władzy. Władzę ustawodawczą miał sprawować dwuizbowy parlament składający się z Sejmu i Senatu. Władzę wykonawczą miał sprawować król i straż praw. Władzę sądowniczą powierzone niezależnym trybunałowi i sądom.
2. Wprowadzono dziedziczenie tronu likwidując wolną elekcję.
3. Zniesiono liberum veto, dawny przywilej szlachecki.
4. Powołano Straż Praw - urząd, któremu podlegało 5 komisji; spraw zagranicznych, skarbu, wojska, policji i edukacji.

Na dziś to tyle. Życzę Wam miłego dnia. Do jutra.
A.G.
o 16:30 4 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

DZIEŃ FLAGI

2 MAJA - DZIEŃ FLAGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dzień Flagi. Święto flagi obchodzimy 2 maja


Dzień Flagi to jedno z najmłodszych świąt państwowych w Polsce - zostało ustanowione w 2004 roku, aby propagować wiedzę o polskiej tożsamości oraz symbolach narodowych. 

Dlaczego Dzień Flagi obchodzimy 2 maja?

Data święta flagi nie jest przypadkowa i ma swoje uzasadnienie historyczne. Jedno z nich to fakt, że 2 maja 1945 roku polscy żołnierze z 1. Dywizji Kościuszkowskiej zawiesili biało-czerwoną flagę na Kolumnie Zwycięstwa w Berlinie. Zdobywając stolicę hitlerowskich Niemiec, polscy żołnierze przyczynili się do zakończenia II wojny światowej oraz działań zbrojnych w Europie. Co więcej, w czasach PRL 2 maja, a więc po Święcie Pracy, obywatele mieli nakaz zdejmowania biało-czerwonych flag, tak aby nie były one widoczne podczas nieuznawanego przez władze komunistyczne Święta Konstytucji 3 Maja. 

Co oznacza biel i czerwień na polskiej fladze?

Flaga jest znakiem symbolizującym suwerenność państwową lub narodową. Jej wygląd zwykle nawiązuje do tradycji historycznej państwa. Polska flaga składa się z dwóch równych, poziomych pasów - białego i czerwonego. Oficjalnie została uznana za symbol narodowy w 1919 roku, po latach zaborów, w rok po uzyskaniu przez Polskę niepodległości. Same barwy - biel i czerwień - już wcześniej były uznawane za narodowe. Jako jedne z nielicznych na świecie mają pochodzenie heraldyczne. Wywodzą się z barw herbu Królestwa Polskiego i herbu Wielkiego Księstwa Litewskiego. Biel pochodzi od bieli orła, będącego godłem Polski, i bieli Pogoni - rycerza galopującego na koniu, będącego godłem Litwy. Oba te godła znajdują się na czerwonych tłach tarcz herbowych. Na fladze biel znalazła się u góry, ponieważ w polskiej heraldyce ważniejszy jest kolor godła niż tła. Poza granicami Polski, oficjalnym symbolem naszego kraju jest flaga z polskim orłem na białym pasie. Używa się jej jedynie w celach dyplomatycznej reprezentacji Rzeczypospolitej Polskiej.
A.G.

o 14:00 2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

ŚWIĘTO PRACY - DAWNIEJ I DZIŚ.

WITAJCIE DZIEWCZĘTA

Dzisiejszego dnia chciałabym Wam przybliżyć tematykę świąt majowych, które nieodłącznie wiążą się z historią naszego Narodu. Chodzi oczywiście o Święto Pracy, Dzień Flagi i Święto uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Poświęcę tym świętom trzy oddzielne posty.

1 Maja - Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy to międzynarodowe święto obchodzone od 1890 r. Zostało wprowadzone w 1889 r. przez II Międzynarodówkę. Data 1 maja miała uczcić rocznicę strajku robotników w Chicago z 1886 r., który został brutalnie stłumiony przez policję. 
W Polsce od 1890 r. pochody i pierwsze strajki organizował II Proletariat i Związek Robotników Polskich – głównie na terenach zaboru rosyjskiego.

Święto Pracy zostało świętem państwowym od 1950 r. Pierwszomajowe rocznice były niezwykle ważne w PRL-u. Odbywały się wtedy uroczystości, pochody, powoływano Komitety Pierwszomajowe.

Najważniejszym elementem święta był pochód, organizowany zarówno w dużych miastach jak i małych miasteczkach czy na wsiach. Manifestacja ta miała ściśle określony plan i była organizowana według tego samego schematu, którego wzorcem były centralne uroczystości odbywające się w Warszawie.









Całość stołecznego pochodu otwierało zwykle przemówienie przedstawiciela partii (najczęściej I sekretarza PZPR), w którym przypominano o znaczeniu święta, wplatając w treść aktualne wątki polityczne. Bolesław Bierut zwykle otwierał uroczystość hasłem „Niech się święci 1 maja!”. Następnie czoło pochodu ruszało naprzód, rozpoczynając tym samym wielką manifestację. 
Maszerujący podzieleni byli na kolumny, które zajmowały w całym spektaklu jasno określone miejsce. Na czele pochodu szedł zwykle poczet sztandarowy PZPR, tuż za nim zaś słuchacze szkół partyjnych – przyszła kadra kierownicza „przewodniej siły Narodu”. Szczególne miejsce w pochodzie zajmowali także weterani ruchu robotniczego (często przepasani np. wstęgą z napisem „1905 r”.) oraz przodownicy pracy (ci na szarfach mieli wypisane procenty, o jakie przekroczyli normy produkcyjne). Poszczególne zakłady pracy, grupy zawodowe i społeczne lub dzielnice maszerowały w specjalnie wyznaczonych kolumnach. Oddzielnie szli zawsze reprezentujący młodość aktywiści Związku Młodzieży Polskiej, często też pochodowi towarzyszyli defilujący żołnierze. Maszerujący tłum wymachiwał flagami i czerwonymi szturmówkami, niósł transparenty z wypisanymi na nich hasłami propagandowymi i wznosił odpowiednie okrzyki. Nad głowami defilujących znajdowały się portrety klasyków marksizmu-leninizmu i liderów świata socjalistycznego, nie tylko zresztą Marksa, Lenina, Stalina i Bieruta, ale także przywódców bratnich państw i partii komunistycznych na Zachodzie.
Pochód maszerował przed wysoką trybuną honorową, na której znajdował się I sekretarz w towarzystwie dygnitarzy partyjnych. Przez kilka godzin trwania pochodu pozdrawiali oni defilujące  przed nimi tłumy. Jednym z najważniejszych punktów ceremoniału było zawsze pojawienie się dziewczynki, podnoszonej do góry przez funkcjonariuszy BOR, która wręczała przywódcy kwiaty, otrzymując w zamian cukierki.
Przemarsz przed trybuną był jednym z ważniejszych elementów spektaklu władzy, jakim był pochód, pokazującym hierarchię społeczną oraz będącym dowodem na miłość społeczeństwa do przywódcy.
Święto miało być utrzymane w stylistyce radosnej, ludowej zabawy. Trudno było jednak mówić o spontaniczności – plan był szczegółowo rozpisany, role z góry wyznaczone, a sami maszerujący musieli przestrzegać kolejności i szyku, w jakim ich formowano. Zabawowy klimat trudno było też wywołać obecnością obowiązkową dla wielu kategorii uczestników pochodu, nie tylko zresztą członków partii, ale także robotników czy uczniów i studentów. Kontrolę nad prawidłowym przebiegiem ceremonii sprawowali nie tylko aktywiści partyjni i młodzieżowi, ale także funkcjonariusze milicji i służby bezpieczeństwa. Jednocześnie, całość pochodu kończyła się zabawą ludową, w czasie której można było zdobyć trudno dostępne dobra czy też po prostu oddać się konsumpcji. Przymus łączył się w tym majowym święcie z autentycznym oderwaniem od szarej codzienności.
Pochód pierwszomajowy był co roku jedną z najważniejszych imprez propagandowych organizowanych przez polskich komunistów. Miał być dowodem na skuteczność systemu do mobilizowania mas i spektaklem władzy, podczas którego tworzono wyobrażenie szczęśliwego państwa ludowego, dobrze zarządzanego przez partię, na której czele stoją kochani przez ludzi przywódcy. Podobnie jak w wielu innych przypadkach, była to tylko fasada.
W latach 80. pierwszomajowe manifestacje organizowała w tym dniu solidarnościowa opozycja. Były one jednak siłą rozbijane przez milicję. Po 1989 r. pochody zaczęły odchodzić w przeszłość.

Obecnie Międzynarodowe Święto Pracy w Polsce ma charakter bardziej spontaniczny. W wielu miastach w Polsce odbywają się tego dnia uroczystości, które są okazją do zwrócenia uwagi na problematykę m. in. braku pracy, niskiej płacy czy nierówności na rynku pracy. 

A.G.

o 12:00 2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

wtorek, 28 kwietnia 2020

ORIGAMI - TULIPANY Z PAPIERU

WITAJCIE PONOWNIE

Skoro dziś o kwiatach mowa, a wiosna nieodłącznie kojarzy mi się również z tulipanami, to chciałabym Was zachęcić do wykonania tulipanów z papieru metodą origami. Pobawcie się trochę i zróbcie bukiet do domu, a prawdziwym tulipanom dajcie rosnąć w ogrodzie. Niech cieszą wasze oko i pożyją znacznie dłużej. Poniżej macie filmik instruktażowy. Życzę powodzenia.


Miłego dnia. Do jutra.
A.G.
o 14:00 2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

KWIATY BALKONOWE

WITAJCIE DZIEWCZĘTA


Jest tyle pięknych kwiatów, którymi można upiększyć nasz balkon. Pytanie tylko, które wybrać? Wydaje mi się , że królową wszystkich kwiatów balkonowych jest pelargonia. Zastanawiacie się dlaczego? Otóż dlatego, że pelargonie to bardzo wytrzymałe kwiatki.

Kwitną od wczesnego lata do pierwszych przymrozków, rzadko chorują, nie wymagają szczególnej pielęgnacji. Pelargonia jest też wytrzymała na suszę, dobrze znosi silne nasłonecznienie i nawet największe upały.
W centrach ogrodniczych i na giełdach kwiatowych znajdziemy wiele odmian z kwiatami w kolorach czerwonym, różowym, cielistym i białym. Efektownie prezentują się pelargonie zwisające (bluszczolistne). Niektóre odmiany mogą rosnąć nawet 3 metry w dół. Odmiany o pełnych kwiatach są krótsze i dorastają do metra długości. 

TAK WYGLĄDAJĄ PELARGONIE









Innym kwiatkiem, który chciałabym wam polecić jest surfinia czyli petunia kaskadowa.

To chyba najokazalsza z roślin balkonowych. Oprócz typowych odmian o kwiatach barwy cyklamenowej są także ciemno- i jasnofioletowe, białe, a ostatnio także jasnożółte i czerwone. Niektóre (głównie fioletowe) przyjemnie pachną. Surfinie dobrze rosną w słońcu (ewentualnie w lekkim półcieniu) i w żyznej ziemi. Uwaga, wymagają częstego nawożenia - najlepiej specjalnym nawozem do surfinii - i podlewania - podczas upałów nawet dwa razy dziennie! Raz zasuszona surfinia często pada ofiarą szkodników i chorób grzybowych. Źle znosi silne opady i wiatr, nie nadaje się więc na wysoko położone, nieosłonięte balkony.


Na balkonie warto też mieć kwiaty, które  dodatkowo odstraszają owady na przykład komary i muchy. Należą do nich: lawenda, aksamitka, rozmaryn, trawa cytrynowa, pelargonia, mięta, kocimiętka.


ROŚLINY ODSTRASZAJĄCE MUCHY




























Gąszcz kwiatów - skrzynki jak kwitnący ogród. Na takim balkonie wypoczywa się najprzyjemniej. Dlatego zachęcam Was, jeśli macie balkon, posadźcie na nim kwiaty i dbajcie o nie, często je podlewając, a one odwdzięczą się wam zapachem i pięknym widokiem. 
A.G.
o 12:00 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

WIOSENNE ŁAMIGŁÓWKI

WITAJCIE PONOWNIE

Na zakończenie dnia mała gimnastyka mózgu dla Was. Mistrzem wiosennych łamigłówek zostanie osoba, która jako pierwsza prześle odpowiedź w komentarzu choć jednej z krzyżówek i jednego rebusa. Życzę powodzenia. 



Miłego dnia. Do zobaczenia jutro.
A.G.
o 12:00 4 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

EKOLOGICZNE PRODUKTY SPOŻYWCZE

WITAJCIE PONOWNIE

W myśl powiedzenia "JESTEŚ TYM CO JESZ", chciałabym w tym poście przybliżyć Wam zagadnienie dotyczące ekologicznej żywności, chcąc jednocześnie zachęcić Was do zwracania uwagi na to co jecie i wybierania produktów ekologicznych, jak najmniej przetworzonych gdyż to bardzo istotne dla naszego zdrowia.

Produkty ekologiczne oraz BIO produkty to żywność pochodząca z gospodarstw ekologicznych, w których nie używa się sztucznych nawozów, pestycydów czy regulatorów wzrostu. To żywność wytwarzana bez udziału antybiotyków oraz sztucznych polepszaczy. Tego typu produkty spożywcze są zdecydowanie zdrowsze i smaczniejsze. Dzięki temu, że nie są w żaden sposób zanieczyszczone, mają niezwykle pozytywny wpływ na nasze samopoczucie, a także stan i wygląd skóry. 

Uwaga na hasło "Zdrowa żywność"!

Każdy może tak oznaczyć swój produkt, bo  przepisy tego nie regulują jednoznacznie. To po prostu chwyt marketingowy i nie dajmy się na to nabrać. Nawet w sklepach z tzw. zdrową żywnością można znaleźć nafaszerowane chemią produkty, które z żywnością bio i eko nie mają nic wspólnego. Od produktów z supermarketów nie różnią się niczym oprócz dużo wyższej ceny. Warto zawsze zerknąć na skład, czy aby nie ma tam żadnych dodatków.  

Po czym więc można poznać prawdziwą żywność ekologiczną?
Zdrowa żywność musi kosztować. Jedzenie produkowane przemysłowo ma być przede wszystkim tanie. Jednak sposób produkcji odbija się niekorzystnie na jej składzie - pełnym spulchniaczy, wzmacniaczy smaku i konserwantów. Masowa produkcja szkodzi środowisku. Sztuczne nawozy, pasze, odchody zwierząt - wszystko to przedostaje się do wód gruntowych i gleby.
Kiedy producent może nazwać swoją żywność "eko" lub "bio"?
Według prawa unijnego wtedy, kiedy w co najmniej 95 proc. wyprodukuje ją metodami ekologicznymi. W przypadku upraw rolnych ważne jest, by ziemia, na której stoi gospodarstwo, była czysta, więc odpadają uprawy przydrożne, gdyż gleba zawiera tam zbyt dużo ołowiu i innych zanieczyszczeń.
A jak wygląda eko uprawa?
Na niewielkich sąsiadujących ze sobą poletkach mają rosnąć różne warzywa i owoce. Należy stosować płodozmian, czyli rotacyjnie zmieniać uprawę na danym poletku, żeby chronić glebę przed wyjałowieniem. Stosowane nawozy muszą być naturalne - kompost i obornik, a więc dobrze, jeśli na ekofarmie są zwierzęta.Nie wolno ich karmić paszami przemysłowymi - bio karma musi pochodzić z gospodarstwa. Zwierzęta hoduje się tradycyjnie w oborze na ściółce, skąd łatwo pobrać obornik. Nie wolno im podawać antybiotyków ani hormonów.
Przenieśmy się teraz z pola do sklepu. Na opakowaniach produktów znajdziemy zamiennie słówka, takie jak "bio", "eko" czy "organic". To jedno i to samo, choć zgodnie z przepisami najwłaściwszym określeniem jest po prostu "ekologiczny". Każdy produkt z takim napisem musi mieć w UE certyfikat. Jeśli ma, poznamy to po charakterystycznym zielonym listku z dwunastu gwiazdek na opakowaniu.



Na przykład produkty na zdjęciach poniżej są z pewnością produktem ekologicznym, gdyż oprócz etykiety bio posiadają logo euroliścia, który macie przedstawiony wyżej.






Istnieje wiele różnych  oznaczeń  produktów ekologicznych, ale nie wszystkie produkty oznaczone znakiem bio faktycznie nimi są:




To, co najbardziej przeraża w eko żywności, to cena. Potrafi być nawet pięć razy wyższa od podobnego produktu z supermarketu. Dlaczego? To proste - bio i ekouprawy są zwykle małe, średnio o jedną trzecią mniej wydajne i o wiele bardziej czasochłonne. Jeśli nie sypiemy pestycydów i herbicydów, pole zarasta chwastami.
Ceny żywności bio i eko w dużych miastach są dodatkowo zawyżone przez marże specjalistycznych sklepów ekologicznych. Dlatego lepiej kupować produkty bezpośrednio od rolnika. Są na to sposoby. Po pierwsze, organizowane już w wielu miastach ekobazary - czasem odbywają się tylko w soboty, są też takie, które działają cały tydzień. Trzeba się rozejrzeć.
Na pewno warto zajrzeć do sąsiada rolnika. Może akurat hoduje kury i ma świeże warzywa. Jeśli nie karmi zwierząt podejrzanymi paszami, żywność, którą pozyskuje - mleko, sery, jaja - również jest ekologiczna, bo spełnia kryteria ekologiczności, choć zapewne nie ma na to certyfikatów. Od takiego rolnika warto kupować, bo naturalne produkty są smaczniejsze i zdrowsze. No i na pewno o wiele tańsze niż w mieście.
Dlaczego warto jeść produkty ekologiczne?

Warzywa i owoce ekologiczne zawierają znacznie więcej działających antyrakowo przeciwutleniaczy, które opóźniają proces starzenia się. Mają więcej błonnika, minerałów i witamin.
W uprawie konwencjonalnej rośliny nawożone są azotem, który wspomaga ich wzrost. Niestety jego nadmiar gromadzi się w liściach, tworząc azotyny. W naszych organizmach zamieniają się one w szkodliwe substancje. Zjawisko to nie występuje w produktach eko.
Choć niektóre produkty ekologiczne, jak wędliny czy mleko, mają krótszy okres przydatności do spożycia, to akurat w przypadku owoców i warzyw jest odwrotnie. Dzięki wyższej zawartości witaminy C, która jest naturalnym konserwantem, np. ekologiczne truskawki po kilku dniach obeschną, ale nie zgniją jak te z supermarketu.
Owoce i warzywa ekologiczne są niepryskane - rosną więc mniejsze, bardziej krzywe i czasem mają ślady po "robaczku". Jednak ich walory smakowe i zdrowotne przewyższają niedostatki urody.

A teraz UWAGA...UWAGA... ZADANIE DLA WAS!

Jestem bardzo ciekawa , czy któraś z Was wie na jakiej ulicy w Świnoujściu znajduje się sklep z ekologiczną żywnością?  Która pierwsza odpowie w komentarzu, ta wygrywa lody, które ja stawiam jak się spotkamy😉
Powodzenia.
A.G.


o 10:30 3 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

TROCHĘ RUCHU DLA ZDROWIA

WITAJCIE DZIEWCZĘTA

Na dobry początek tygodnia, aby dobry humor nie opuszczał Was do końca dnia proponuję krótki trening ZUMBY z sympatyczną panią Kasią i jej zespołem. Otwórzcie szeroko okno, ubierzcie się na sportowo, żeby było Wam wygodnie i włączcie filmik. Cóż więcej potrzeba?!....Endorfinki są najlepsze na śniadanie!😉





Do zobaczenia później.
A.G.
o 09:00 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

O mnie

Agnieszka Górska
Wyświetl mój pełny profil

Szukaj na tym blogu

Archiwum

  • 06/21 - 06/28 (14)
  • 06/14 - 06/21 (12)
  • 06/07 - 06/14 (7)
  • 05/31 - 06/07 (15)
  • 05/24 - 05/31 (15)
  • 05/17 - 05/24 (15)
  • 05/10 - 05/17 (15)
  • 05/03 - 05/10 (15)
  • 04/26 - 05/03 (9)
  • 04/19 - 04/26 (15)
  • 04/12 - 04/19 (7)
  • 04/05 - 04/12 (7)
  • 03/29 - 04/05 (5)
  • 03/22 - 03/29 (3)
Motyw Okno obrazu. Autor obrazów motywu: konradlew. Obsługiwane przez usługę Blogger.